Nowa wiertarko – wkrętarka Boscha

https://domtechniczny24.pl/wiertarko-wkr%C4%99tarki-udarowe.html

Akumulatorowa wiertarko-wkrętarka udarowa
GSB 18V-90 C

GSB 18V-90 C Professional to wydajna akumulatorowa wiertarko-wkrętarka udarowa z silnikiem bezszczotkowym, zapewniająca najwyższą wydajność dzięki momentowi obrotowemu 64 Nm oraz prędkości obrotowej 2 100 min–1. Kompaktowy korpus o długości 175 mm zapewnia komfortową pracę. Wytrzymały metalowy uchwyt wiertarski 13 mm zapewnia doskonałe przeniesienie momentu obrotowego podczas każdego zadania. Wiertarko-wkrętarka udarowa zapewnia bardzo wysoki poziom kontroli narzędzia, co pozwala lepiej chronić zdrowie użytkowników, ale także chroni samo narzędzie: interfejs HMI umożliwia włączenie funkcji KickBack Control, która pozwala zredukować ryzyko nagłej reakcji narzędzia w przypadku zaklinowania osprzętu w materiale. Dodatkowo włączane precyzyjne sprzęgło powoduje wyłączenie się narzędzia po osiągnięciu ustawionego zakresu momentu obrotowego, co redukuje zużycie sprzęgła i zmniejsza hałas.

Dane techniczne

Poziom szumów A-ważony poziom szumów elektronarzędzia wynosi typowo: poziom ciśnienia akustycznego 99 dB(A); poziom mocy akustycznej 88 dB(A). Błąd pomiaru K= 5 dB.
Wymiary narzędzia (szerokość) 77 mm
Wymiary narzędzia (długość) 175 mm
Wymiary narzędzia (wysokość) 210 mm
Maks. średnica wiercenia w drewnie 68 mm
Napięcie akumulatora 18,0 V
Moment obrotowy (wkr. miękkie/twarde/maks.) 36/64/- Nm
Poziom ciśnienia akustycznego 99 dB(A)
Poziom mocy akustycznej 88 dB(A)
Błąd pomiaru K 5 dB
Prędkość obrotowa bez obciążenia (1. / 2. bieg) 0 - 630 / 0 - 2.100 min-1
Zakres mocowania uchwytu wiertarskiego min./maks. 1,5 / 13 mm
Ciężar bez akumulatora 1.2 kg
Liczba zakresów momentu obrotowego 21
Maks. średnica wiercenia w stali 13 mm
Maks. średnica wkrętów 12 mm

Wyposażenie

Wkrętarkę GSB 18V-90 C można nabyć bez akumulatora lub z akumulatorami.

Stara historia z kominem

Dzień dobry teraz temat z korzeniami w okresie realnego socjalizmu. Nie każdy czytający będzie pamiętać, co to.
Udało mi się w końcu pociąć stary, zardzewiały nasz komin. Rodziciele niemało lat temu zbudowali cieplarnię, taki za komuny był przykaz: na terenie rolniczym nie można było wybudować jedynie domu z trawniczkiem i kwiatami. Trzeba było postawić jeszcze jakiś obiekt gospodarczy połączony z rolnictwem czy ogrodnictwem. Miał to być bez wątpliwości budynek nie folia na pomidory. I tak rozpoczęła się batalia moich rodziców z ogrodnictwem. Postawili szklarnię, kotłownię i wiadomo jak kotłownia to komin. Obecnie to jak coś wznosimy to najpierw jest projekt, pozwolenie i tak dalej a później kasa i materiały.

Za komuny i tu trochę historii dzieci moje nie było takiego schematu. Komin w planach miał być murowany, ale ojciec nie zdobył przydziału cegły, ta co była starczyła ledwie na dom. Ale kombinowanie to podstawa, więc jak zaczęli budować ciepłociąg w naszej okolicy to załatwiło się trochę rur średnicy 400 mm. Stalowych oczywiście, po przyspawaniu kołnierzy można było skręcić komin. Odcinki przykręcone zostały śrubami. I tak komin stał sobie i korodował przez wiele lat. Ale wszystko się kiedyś kończy.


Korozja zżarła spód tak, że nie było już w paru miejscach w ogóle stali. Trzeba było, więc komin rozebrać, bo bałem się że jak mocniej zawieje to runie. Rozebrać chciałem co najmniej do połowy, bo mam dołączone mój piec do wytopu do niego. Podjechał dźwig, przecięliśmy szlifierką kątową śruby i komin poległ na ziemi.

Dwa odcinki po 2,5 metra, grubość różnie, od około 15 milimetrów do 10 mm. Chociaż w niektórych miejscach było 10 mm stali i z 10 -15 mm rdzy. To dawało razem ponad 20mm. Przecinarka plazmowa Telwin ma rożne bajery i podaną maksymalną grubość cięcia 20 mm. I jest to parametr jak najbardziej prawidłowy, można nią ciąć takie grubości. Ale jak się przekonałem przy maksymalnym amperażu potrafi się nagrzać i wyłączyć. Z tego powodu powinno się ją trzymać nie na słońcu tylko bardziej w cieniu i zapewnić dobre chłodzenie. Po co ma słoneczko dodatkowo podgrzewać, przecinarka plazmowa nie plażowicz na plaży.


Część z komina zaplanowałem zastosować pod kowadło i młot resorowy. Ale wypadało to wszystko pociąć, więc zebrałem się pewnego przepięknego dnia, a słonko wtedy jeszcze tak wspaniale świeciło. Założyłem ciuchy robocze, maska przeciw pyłowa na twarz ( bo mam alergię) i do roboty. Na początku chciałem ciąć szlifierką kątową, ale taka ciężka rura leżąca na ziemi sprawiłaby mi kłopot. Na pewno prędzej czy później tarcza do cięcia by się zakleszczyła. Rura waży masę i to był szkopuł. Więc pozostała mi przecinarka plazmowa. Moją plazmówkę mam od 2 lat i choć sporo mnie kosztowała to nie używałem jej za często. Raz wyciąłem z blachy nierdzewnej krążki do grilla innym razem podcinałem regały. Aby przecinarka plazmowa prawidłowo działała trzeba dostarczyć jej sprężone powietrze i to dużo powietrza, bo jak będzie za mało lub nie będzie odpowiedniego ciśnienia to zaraz dysza się przepali i nie pomoże preparat antyodpryskowy ani nic innego. Ja podaję powietrze wężem 12 mm, nie dławi on tak jak na przykład spiralne. Całość przed cięciem wyglądała tak:

Kredą zaznaczyłem miejsce cięcia, miejsce styku masy musiałem ostro przeszlifować tarczą listkową, bo było masę rdzy. Trochę się obawiałem czy plazma nie będzie szwankować ze względu na rdzę, w niektórych miejscach były nawet skorupy do 10 mm!! Ale Telwin Plasma 60HF dał sobie radę w niecałe 20 minut pociąłem wszystko. Cięcia nie były za równe, jeżeli się tnie z ręki na powierzchni takiej jak rura a do tego grubości są różne to nie ma się czego spodziewać. Wyszło jak wyszło jestem zadowolony. Dysze do plazmy się nie zabrudziły, bo co jakiś czas psikałem sprayem przeciw odpryskom Spawmix. I nawet jak się coś przyczepiło do dyszy to szczotką mosiężną wszystko wytarłem do czysta. Pocięte fragmenty leżą sobie i czekają na wykorzystanie:

Część przyspawam do starego komina, z 2 odcinków zrobię cokoły napełnione betonem pod kowadło i młot resorowy. Na złom nie wywiozę trochę szkoda mi a może się na coś przyda.

Jak mierzyć suwmiarką ?

Urządzenia pomiarowe i technika pomiarów.


Pierwsza część będzie odnosić się do poziomic i stalowych liniałów.
W współczesnych czasach intensywnego rozwoju techniki i technologii, pomimo maszyn cnc, komputerów produkcja seryjna detali o jednakowych wymiarach nie jest do końca wykonalna. A to dla tego, że maszyny, linie produkcyjne nie są super dokładne podobnie jak narzędzia frezujące czy szlifujące.


Dla tego konstruktor określa, w jakich ramach mogą się zawierać rzeczywiste wymiary gotowego wyrobu, inaczej ustala w dokumentacji tolerancję. Zatrudniony wiedząc, w jakim przedziale wymiarowym może być detal, korzysta z różnych instrumentów pomiarowych: suwmiarki, mikromierze, sprawdziany, szablony, głębokościomierze, wzorce, aby określić zgodność z projektem – https://domtechniczny24.pl/suwmiarki-i-mikrometry.html


Narzędzia pomiarowe dzielą się na, wzorce i przyrządy pomiarowe.
Wzorzec pomiarowy jest to element stały np. liniał lub wiązka laserowa, odtwarzająca miarę danej wielkości z wyznaczoną dokładnością. Mogą one odtwarzać jeden wymiar lub kilka.

Przykładowo: wzorzec zarysu gwintów składa się z pojedynczych wzorców gwintu, metrycznego i calowego. Jest on połączony w komplet. Podobnie popularny szczelinomierz składa sie z wielu listków o ustalonej grubości. Natomiast przymiar liniowy, powszechnie zwany liniałem lub linijką, to wzór długości z naciętymi kreskami milimetrowymi lub calowymi. Posiada on podziałkę, najczęściej 1 mm, i zakres pomiarowy od 50mm do 800mm.


Z kolei przyrządy pomiarowe służą do bezpośredniego lub pośredniego wykonywania pomiarów. Odróżniają się od wzorców tym, że posiadają mechanizm optyczny, elektroniczny lub mechaniczny przeznaczony do przetwarzania jednej wielkości w drugą, przy zwiększeniu dokładności odczytywania, dopasowywania wskazań lub kompensacji błędów pomiarowych. Stanowią one nader rozbudowaną grupę przyrządów. Ja chciałem skierować uwagę na poziomice, które należą do narzędzi pomiarowych. Na ogół są to aluminiowe profile z osadzoną w nich jedną lub wieloma libelkami z płynem i pęcherzykiem powietrza. Wykorzystują one siłę grawitacji ziemskiej do wskazania poziomu lub pionu. Wyznaczanie to nie jest zbyt dokładne, z tego powodu stosowane jest, jako wstępne, alb podczas prac budowniczych czy remontowych niewymagających super dokładnej płaszczyzny. Poziomice produkowane są w różnych klasach, przeważnie zwracamy uwagę na grubość profilu i dokładność osadzenia libelki.

Poziomice z grubym profilem są w większym stopniu wytrzymałe a wklejone libelki odporne na wstrząsy. Oddzielną grupę przyrządów pomiarowych do ustalania pionu i poziomu stanowią urządzenia elektroniczne lub optyczne. Bazują one na układzie żyroskopowym, bardziej dokładnym od libelki. W przypadku połączenia żyroskopu z lunetą optyczną mamy niwelator optyczny. Jeżeli zamienimy optykę laserem otrzymamy laser krzyżowy lub laser punktowy.

https://domtechniczny24.pl/lasery-punktowe-i-p%C5%82aszczyznowe.html

Takie lasery mają rozliczne zasięgi i mogą być używane wewnątrz pomieszczeń i na zewnątrz. W wypadku niwelatorów laserowych stosowanie ich w świetle dziennym wymaga specjalnego odbiornika, ponieważ laser przy dużych odległościach przestaje być widoczny przez człowieka.

Nowości w listopadzie 2022

Cześć

W ostatnim czasie dużo się zmieniło w w sklepie domtechniczny.24.pl – Wieluń. Przede wszystkim zmieniliśmy sklep na wersję responsywną. Można teraz prościej i przejrzyściej realizować zakupy w na domtechniczny24.pl z telefonów i tabletów. Ma to szczególne znaczenie, bo coraz częściej klienci wykorzystują tego typu urz. mobilnych. Samo przejście miało też negatywny wpływ na naszą pozycję w wyszukiwarce, tak że straciliśmy dużo. Pomimo to nie narzekamy i cały czas pniemy się w górę. Nowa platforma dała nam też możliwość nieograniczonego rozszerzenia własnej oferty, co często robimy.

I tak wprowadzamy zapomniany przez nas element towarów do stacjonarnego zabezpieczenia mienia. Chodzi mi o sejfy, kasety, szafy na broń. Będziemy się opierać na produktach polskich firm. Produkują oni nadzwyczaj szeroką gamę artykułów w wszystkich klasach bezpieczeństwa i z sporą gamą opcji typu zamki szyfrowe i inne.

Głównymi produktami będą tu kasetki z pojedynczym dnem z certyfikatem IMP, kasetki z podwójnym dnem, sejfy gabinetowe i skrytki ścienne, oraz szafy i sejfy na broń zw klasie przynajmniej S1.

Zawór dławiąco zwrotny

Następną grupą, którą w ostatnim czasie poszerzyliśmy są łączniki przewodów pneumatycznych, złączki gwintowane i szybkozłączki i złączki do powietrza,złączki do centralnego smarowania. Posiadamy w naszym magazynie większość złączek z tworzywa do benzyn i olejów, złączki do powietrza z mosiądzu: trójniki do węży z mosiądzu i tworzywa – w kształcie y i w kształcie t, łączniki do węży w rozmiarach od 6mm do 12 mm. 

Instalacje do przesyłu gazów i cieczy to również węże. Do tego czasu bazowaliśmy na wężach do powietrza z PCV – https://domtechniczny24.pl/w%C4%99%C5%BCe-pcv-techniczne-zbrojone.html . Są to dobre polskie zbrojone węże, z jedną istotną wadą i z jedną zasadniczą zaletą. Zacznę od zalety: to niska cena, wciąż ogromnie istotny czynnik w czasie zakupów. Jednak niewystarczający, i tu pojawia się wada węży z PCV: twardnieją w niskich temperaturach i pod wpływem oleju zawartego w powietrzu. W przypadku układów mobilnych ma to nader negatywny skutek, wystarczy:

  • kilkudniowa praca małym narzędziem np: wkrętarka pneumatyczna lub klucz udarowy i przekonamy się jak bardzo nieergonomiczny jest taki układ.
  • albo że parokrotnie przejedzie po nich wózek lub inny pojazd i wąż może się rozwarstwić. 
  • do tego prawie zawsze sztywny wąż rozszczelnia się przy szybkozłączce od strony narzędzia, bo jest regularnie zginany w różnych kierunkach.

Rozwiązaniem są węże gumowe z zewnętrzną warstwą z gumy EPDM lub mieszane PCV i Guma. Jest to guma wytrzymała na czynniki atmosferyczne, niskie i wysokie temp. Takie węże przez długi okres czasu zachowują elastyczność i są odporne na intensywną eksploatację w strefie średniego natężenia ruchu pieszego i kołowego. Przy czym należy pamiętać aby wąż do powietrza umieszczać w korytach ochronnych przecinających ciągi komunikacyjne.

Wąż guma Pcv Gol Blue do powietrza

Innym rozwiązaniem jest spiralny wąż do powietrza, wykonany z poliuretanu lub zwijadło do węża PU lub do węży gumowych. Na rynku są tanie i droższe wersje, różnią się one składem. Te tańsze są wytworzone z mieszanki poliuretanu z innym tworzywem i są gorszej jakości. Mam na myśli małą elastyczność i odporność na uszkodzenia mechaniczne. Różnica jest również w złączkach, tańsze węże mają słabej jakości i przepustowości szybkozłączki. Natomiast zwijacz do przewodu powietrza pozwala szybko usunąć wąż po skończonej pracy.
Zwijacz to innymi słowy bębęn z nawiniętym na niego wężem, zwijany siłą sprężyny umieszczonej w jego wnętrzu. W naszym magazynie prowadzimy zwijacze ECONO i Adlera, Cejn i inne. Są to towary przeznaczone do warsztatów samochodowych i linii produkcyjnych o niskim natężeniu pracy a w wypadku zwijaczy Cejn o znacznym natężeniu pracy.

To tyle pozdrawiam Mariusz

Jak zmierzyć wkładkę do zamka?

Czołem
Nieraz spotykamy się w sklepie z problemem nabywców dotyczącym wyboru właściwej wkładki do drzwi, na przykład wkładka czarna do drzwi bo teraz taka moda 🙂

https://domtechniczny24.pl/wk%C5%82adka-do-zamka-czarna-c-3030mm.html

I nie chodzi mi tutaj o kwestię czy wkładka ma być standardowa czy antywłamaniowa bo to sobie konsument sam musi zadecydować.

Lecz o rozmiary wkładek. Aby dobrać poprawnie wkładkę trzeba: zmierzyć odległość od brzegu drzwi do osi zamka „a” od strony wewnętrznej. Do tego wymiaru dodać grubość szyldu. Otrzymany wymiar „A” jest minimalnym rozmiarem wkładki od strony wewnętrznej, można dorzucić 2-3 mm. Analogicznie należy zrobić od strony zewnętrznej „b” plus rozmiar szyldu wychodzi „B” minimalny rozmiar wkładki od strony zewnętrznej. Zwrócić szczególną uwagę na głębokość szyldu zewnętrznego, można do tej liczby dorzucić kilka milimetrów 2-3 mm.

Jeżeli wkładka będzie wystawać cokolwiek więcej niż powierzchnia szyldu to nie szkodzi, nie będziemy rysać kluczem powierzchni szyldu, ale nie za wiele. A mosiężne szyldy są zwykle lakierowane i po pewnym czasie nieładnie to wygląda.

Układanie płytek – poradnik

Witam
Mnóstwo osób próbowało, niejedynym wyszło lepiej innym gorzej, bo to wbrew pozorom nie łatwa sprawa. Na końcowy sukces ma wpływ dużo czynników. Jednym jest czas, jeżeli robimy to dla siebie i nikt nas nie pospiesza to powinno się rzetelnie się do roboty przyszykować. Mam na myśli informacje teoretyczne i sprzęt.
Co może się przydać z materiałów i narzędzi dla glazurnika}:
Płytki ceramiczne, jeżeli układamy je wewnątrz to najlepiej nie gresowe ( ale takie są najładniejsze i modne 🙂 ), bo później jak będziemy chcieli zrobić otwór na kołek rozporowy, czy rurę instalacyjną to się zdziwimy i to bardzo mocno. Do płytek przydadzą sie listwy z tworzywa, choć są one mniej modne, ale ja uważam, że moża nimi zamaskować to co nam nie wyjdzie. No i narożniki są bardziej bezpieczne, szczególnie jak mamy małe dzieci.
Klej do płytek, jest tego masa zawsze coś się znajdzie na naszą kieszeń.
Fugi, tu nie warto mieszać do wnętrz zwykłe, a na zewnątrz mrozoodporne (zalecam najlepszej jakości, nie ma nic gorszego niż przeciekający balkon)
Maszynka do glazury, elektryczna lub ręczna.

Jeśli ręczne to proponuję Walmera, dobra Polska Firma w dobrej cenie. Jeżeli elektryczna to może być tania Dedra lub Pansam, powinno się tylko w czasie zakupu sprawdzić czy tarcza diamentowa nie ma bicia. Trzeba pamiętać, że ważniejsze niż elektryczna maszynka do płytek jest to, jaką tarczę diamentową założymy.
Osprzęt glazurniczy, nakolanniki, sznurek traserski, krzyżyki i kliny do płytek, młotek gumowy.
Poziomica to ważna sprawa, bez niej nic nam nie wyjdzie. Miara zwijana, ołówek lub flamaster. Teraz są modne lasery krzyżowe też można taki za 160 – 200 zł kupić – https://domtechniczny24.pl/lasery-punktowe-i-p%C5%82aszczyznowe.html
Jak już wszystko mamy można wziąć się do projektowania, mam na myśli sposób rozłożenia płytek. Można je poukładać na sucho i przemyśleć całość kompozycji, estetyka to jedno i jakość to drugie.

  • Rozpoczynamy od przygotowania podłogi i ścian. Jest to jeden z najważniejszych elementów. Inaczej będziemy robić w wypadku nowej posadzki (nowe tynki i wylewki muszą być związane, minimum 3-4 tygodnie w temperaturze pokojowej) a inaczej w przypadku starej. Poziomicą lub łatą sprawdzamy poziom, niwelujemy wszystkie wystające fragmenty betonu, starego kleju, farby, gipsu. Czasem trzeba popracować przecinakiem i młotkiem, na koniec wszystko odkurzyć i tu uwaga mistrzowie – odkurzacz przemysłowy jest bardziej efektywny niż domowy. Na równą powierzchnię nakładamy grunt, lub jeżeli powierzchnia jest mocno nierówna to wylewkę samopoziomująca. Zachować czasy schnięcia!!!!
    Krótko mówiąc podłoże musi być równe i dobrze związane.

  • Następnie przystępujemy do właściwego projektowania, mam na myśli sposób rozłożenia płytek. Jeszcze raz układamy je na sucho, z uwzględnieniem szerokości fug. Na ściany ciężko jest ułożyć płytki na sucho 🙂 trzeba wykorzystać sznurek traserski z farbką lub miarę, poziomica, łata aluminiowa i ołówek. Estetyka to jedno i jakość to drugie.

  • Przystępujemy do układania glazury. Najpierw mieszamy zaprawę klejową, mechanicznie lub ręcznie. Polecam mieszanie mechaniczne, pamiętamy najpierw woda potem sucha zaprawa, odczekać i mieszać. Ilość zaprawy dostosować do tępa układania płytek. Klej kładziemy na podłożu za pomocą kielni i rozprowadzamy go pacą zębatą, 8mm, 10mm, 12mm, w zależności od wielkości płytek i nierówności podłoża. Na klej kładziemy płytkę, którą dodatkowo dociskamy i obijamy na całej powierzchni młotkiem z gumy. Zabezpieczamy krzyżykiem narożniki i sprawdzamy poziomicą czy powierzchnia jest równa. Może sie tak zdarzyć, że płytki są nierówne, wtedy trzeba odpowiednio manewrować krzyżykami dystansowymi. Jeśli (kleju jest za dużo (płytka jest za wysoko) lub za mało (płytka jest niżej niż pozostałe), należy ją oderwać i skorygować ilość kleju. Najlepiej zeskrobać szpachelką klej i nałożyć na nowo. Paca zębata rozprowadza zawsze tyle samo kleju, trzymając ją pod odpowiednim kątem można nałożyć mniej lub więcej kleju. Po nałożeniu pierwszego rzędu płytek, ostrożnie usuwamy go z fug i mokrą pacą gąbkową czyścimy powierzchnię z kleju. Są takie kleje, które jak wyschną to nie można ich usunąć inaczej jak tylko środkami chemicznymi na bazie kwasu.
    Ostatnie lub pierwsze płytki, zależnie od kompozycji trzeba przyciąć, pamiętając o dylatacjii odstępach od ściany. Najwięcej kłopotu przysparzają krawędzie nieregularne lub rury i puszki elektryczne. Bezbłędnie spisuje sie tutaj otwornica diamentowa – do gresu, lub otwornica do płytek. Powierzchnie nieregularne obrabiamy techniką kombinowaną: najpierw rogi wiertłem do płytek a następnie docinamy tarczą diamentową lub nacinamy rysikiem i wyłamujemy szczypcami do płytek. Na rynku pojawiły się sie profesjonalne urządzenia do cięcia linii nieregularnych, ale nie są one dedykowane dla amatorów (ze względu na cenę). Ostre krawędzie gładzimy osełką lub tarczą diamentową.
  • Po 24 godzinach, od przyklejenia ostatniej płytki przystępujemy do fugowania. Czyli wypełnieniu szczelin masą o odpowiednim kolorze. Masę do fugowania nakładamy na płytki w zasięgu ręki nie większą niż 1m kw. Rozprowadzamy gumową pacą, ukośnie do fug tak długo aż masa wypełni wszystkie szpary. I czyścimy powierzchnie płytek mokrą gąbką, nacinaną lub gładką. Po paru godzinach można ostatecznie wymyć podłogę mopem i przystąpić do wykańczania, listami przypodłogowymi lub narożnikami.
    Powodzenia

Osprzęt do sprężarek

Witam
Oszczędny w słowach poradnik dla tych, co po raz pierwszy nabyli swoją własną sprężarkę. Jak zintegrować dodatki i wyposażenie? Jest to nadzwyczaj niezbędne, żeby długo radować się nowym sprzętem i właściwie go zagospodarować.

Wydawać by się mogło, że jak nabędziemy sprężarkę, małą, dużą nie ma znaczenia i wstawimy se ją w garażu to będzie nam posługiwała przez wiele sezonów i lat. Nie ma nic bardziej mylnego,( no chyba że nie będziemy jej używać). Sprężarka tłokowa zależnie od rodzaju (sprężarka niskoobrotowa i wysokoobrotowa) wymaga przeróżnych zabiegów i tzw. dodatków, żeby właściciel mógł się cieszyć nią przez cały rok. Początkowa zagadnienie to olej do sprężarek, niewielu handlowców poucza swych klientów o konieczności podmiany oleju w sezonie zimowym. Pod warunkiem, że zamierzamy z niej korzystać w zimie i że sprężarka stoi w nieogrzewanym pomieszczeniu, ( bo jak w ocieplanym to tematu nie ma). W zimie letni olej staje się nadmiernie gęsty i nie jest w stanie umożliwić wystarczającego smarowania, jak również w początkowej fazie pracy strasznie spowalnia pracę. Olej się po prostu klei do tłoka i nie ma on mocy przesuwać się w cylindrze, rezultat może być taki, że sprężarka ( przy dużych mrozach) będzie wybijać korki, lub po prostu prędzej wyeksploatują się pierścienie. Toteż w okresie zimowym poleca się wymienić olej na rzadszy, może być syntetyczny lub półsyntetyczny. Lub zanim zaczniemy robotę ogrzać pomieszczenie przez jakiś czas, chociaż do 10 stopni na plusie.

Druga sprawa przy sprężarkach to, jakość powietrza. Ogólnie wiadomo, jednak nie każdy o tym myśli. I mam na myśli powietrze wejściowe do sprężarki i wyjściowe.
To pierwsze to nie ma problemu, każda sprężarka ma w komplecie filtr wlotowy. O ile robimy w tym samym pomieszczeniu co stoi kompresor i np. malujemy to po pewnym czasie filterek a stosownie ta gąbka się zaklei. Banalnym patentem jest założenie na filtr cieńkiej włókniny filtracyjnej i oplecenie gumką. Będziemy wobec tego widzieć kiedy zmienić włókninę bo jest ona biala.
Powietrze wyjściowe.
Sprężarki nie wytwarzają ekstra czystego powietrza. W powietrzu znajdują się krople wody i oleju, te nowe sprężarki pobierają skromniej oleju, jednakowoż z czasem i one zaczynają coraz więcej pluć olejem. Potrzebne jest, więc zastosowanie filtra lub bloku przygotowania powietrza.

https://domtechniczny24.pl/filtroreduktory.html

Filtr ma za zadanie wyłuskać drobiny zanieczyszczeń, wody i oleju ( tzw. kondensatu). Nadzwyczaj częstym błędem popełnianym przez odbiorców sprężarek jest stawianie takiego filtra zaraz przy wylocie z sprężarki. Filtry powinno się montować nieco dalej, żeby kondensat mógł sie na wstępie wytrącić, skroplić.

Jeżeli chcemy zmniejszać ciśnienie używamy filtro-reduktorów tak jak na fotce powyżej –

A i istotna sprawa to przepustowość filtra i perfekcyjne akceptowalne ciśnienie, pamiętajmy o tym. Jak weźmiemy filtr o przepustowości równej co efektywność sprężarki to z czasem się zapcha i będzie dlawił, ja polecam przynajmniej 2-3 krotny zapas. Ważką sprawą są węże techniczne, a w gruncie rzeczy ich przekrój, który określa przepustowość. Mówiąc prościej, jeżeli potrzebujemy powietrze do nadmuchania koła, albo do przedmuchania, to wystarczy przekrój 6mm. Jeżeli w grę wchodzi klucz 1/2 cala, pistolet do malowania, to można pomyśleć o przekroju 10mm. Najwięcej powietrza potrzeba do pistoletów do piaskowania i dużych kluczy pneumatycznych 1 calowych lub 3/4 calowych, w takim wypadku przewód musi mieć 16 mm lub ewentualnie 12,5 – przewody do sprężonego powietrza – https://domtechniczny24.pl/w%C4%99%C5%BCe-pcv-techniczne-zbrojone.html .

Kolejna sprawa to naolejacze, pomocne do przygotowania powietrza do narzędzi pneumatycznych typu klucze udarowe, szlifierki i wiertarki, czyli wszelkie obrotowe. I tu porównywalna zasada, zwracać uwagę na przepustowość i ciśnienie dopuszczalne. Olej do narzędzi pneumatycznych powinien być bezkwasowy bez zabrudzeń bez zanieczyszczeń. To juz prawie wszystko, dodać można jeszcze to żeby, co jakiś czas spuszczać kondensat z zbiornika. Z reguły każda firmowa sprężarka ma taki kurek od spodu, który starczy odkręcić jak jest zawalony zbiornik i spuścić trochę kondensatu. Jeżeli w czasie odkręcania zaworka będzie syczeć powietrze, a nie będzie wylatywał kondensat nic nie szkodzi to dobrze.

Sadpal katalizator spalania sadzy

Czołem
Okres grzewczy już się zaczął, co prawda jaranie w piecu nie jest moim ulubionym zajęciem, no, ale jak trzeba to trzeba. I tak rutynowy ceremonia: budzić się wcześniej rankiem, ubrać się w ubrania robocze, maska przeciw pyłowa albo lepiej przeciw gazowa na twarz, rękawice na dłonie i do kotłowni.

https://domtechniczny24.pl/sadpal-katalizator-worek-1kg.html

Usunąć popiół, doprowadzać do czystości palenisko, co jakiś czas posprzątać górny szyber do tego celu są szczotki kominiarskie, generalnie masakra. A jeszcze ten potworny, czarny, smolisty osad na wewnętrznych ściankach pieca. To mnie doprowadzało do szału. Miał jak wiadomo jak sie pali powinien być wilgotny w czasie spalania emituje się cała mnóstwo związków sadza, smoła i takie tam inne i oblepia piec od wewnątrz, smoła może być bardziej lepka a czasami mniej, ale zawsze mam problem z usunięciem tego paskudztwa, które obklejając wewnętrzne ścianki w znacznym stopniu zmniejszało sprawność pieca.
Można stwierdzić, że smoła działa jak izolator, im grubsza warstwa (oblepiona także popiołem) tym mniej energii z spalanego miału lub żaru, przedostaje się przez stalowe ścianki do wody, a więcej leci w komin, czyli utrata kasy (nie mówiąc już o sąsiadach, którzy wdychają to wszystko, na pewno nie na zdrowie). Nie mam pojęcia jak to ująć, ale wiem, że jak piec jest ekstra czysty to woda, nagrzewa mi się natychmiast, a jak palenisko jest upaprany to bardzo wolno, logiczne!
Następna przypadek to komin, który należy czyścić przynajmniej raz w roku, bo zachodzi sadzą i tu też koszty, bo albo zapłacić kominiarzowi lub samemu nabyć wycior do komina i drut lub sznur. Należy wtedy wejść na dach albo od spodu, a jak wspaniale wtedy się wygląda 🙂

No i dochodzę do końca. Kolega powiedział mi, że jest takie coś jak przyśpieszacz spalania sadzy, różne są na rynku, ale najbardziej znany i skuteczny jest Sadpal. To taki zielonkawy proszek, niezapalny i nie wybuchowy, którego dosypuje się do paliwa ( miału, węgla, drewna) i wtedy piec jest w środku czysty. Jak go kupiłem w sklepie internetowym i dorzuciłem pierwszy raz to płomień zakolorował mi się na żółto-zielono i dym z komina leciał nie czarny jak zazwyczaj, ale białoszary albo taki biały. Znaczy to, że spalanie jest pełne. Na opakowaniu pisało, że stosowanie go jest ekologiczne, no i ma to sens analogicznie jak katalizatory w furach, dopalają paliwo i mniej substancji toksycznych przedostaje się do powietrza.


Teraz trochę o efektach stosowania Sadpalu, co zauważyłem: palenisko jest w środku siwy albo biały, to zależy ile dorzucę proszku. Tak na oko to dozuję za każdym razem o tyle o ile dwie czubate łyżki stołowe na wsad (piec mam 60kW). Jak sypnę więcej sadpalu to jest w wewnątrz suchutko i biało, ekstra to wygląda. Można tez dodawać do drewna w okresie przejściowym.

Czyścić piec i tak należy, bo popiołu to jest od groma, ale jest on wyschnięty i nie ma z tym problemu. Pomimo tego na ściankach robi się tak łuska jak na wyschniętych jeziorach, i spada po czasie. Na koniec napiszę, co powiedział mi kolega jak zawołał kominiarza żeby tak na wszelki przypadek wyczyścił komin, kominiarz po pracy zszedł z drabiny zagadał, że komin był czysty, bo chyba ktoś go niedawno czyścił albo stosujesz pan, Sadpal.

Diament syntetyczny produkcja i zastosowane

Czołem
Teraz cokolwiek o diamentach, to będzie taki przedmowa do opisu narzędzi diamentowych, głownie tarcz diamentowych i wierteł, ale o tym później.
Diament jest najtwardszym ze znanych minerałów, także przepięknym i efektownym, węgiel w postaci krystalicznej, bo tym jest w rzeczywistości, który od dawna frapuje dusze i umysły wszystkich ludzi.


Charakteryzuje się bardzo malutkim współczynnikiem tarcia, ma najmniejszy współczynnik rozszerzalności termicznej, jest chemicznie obojętny i odporny na ścieranie, jest izolatorem elektrycznym i równocześnie nader dobrym przewodnikiem ciepła. Jest przeźroczysty w widmie ultrafioletowym i podczerwonym.

Ze względu na tak unikatowe właściwości znajduje zastosowanie, włączając ewidentnie zastosowanie jubilerskie, jako osłonowa powłoka diamentowa nanoszona na implanty stawów, w których zużywanie się ścierne ma fundamentalne znaczenie, czy zastawki serca człowieka, do szlifowania i docierania węglików spiekanych, drążenia skał, przeciągania drutów i prętów, obciągania ściernic ceramicznych, jako wgłębniki do pomiaru twardości i do pomiaru gładkości powierzchni, cięcia płyt wykonanych z szkła i ceramiki, obróbki ściernej szkła optycznego i zdobniczego, obróbki stopów nieżelaznych i ich stopów, obróbki tworzyw sztucznych, półprzewodników, materiałów ceramicznych, szlifowania brylantów i kamieni półszlachetnych, w narzędziach stomatologicznych i chirurgicznych. Nader powszechnie, materiał ścierny w postaci diamentu stosuje się do produkcji proszków, zawiesin, ściernic ze spoiwem żywicznym, metalowym, ceramicznym, ale także do sporządzania preparatów mikroskopowych. Nas w największym stopniu interesuje zastosowanie umożliwiające bardzo dokładną obróbkę wszystkich znanych naturalnych i sztucznych materiałów.


Diament w naturze powstał w skrajnych warunkach, na znacznych głębokościach pod powierzchnią ziemi w wyniku astronomicznego ciśnienia dochodzącego nawet do 70-80 ton na centymetr kwadratowy w temperaturze 1100 – 1300 stopni Celsjusza. Na nieszczęście, takie warunki powstawania diamentu wpływają zarówno rzadkość jego występowania jak i jego wysoką cenę. Dlatego jedynie sztuczna synteza diamentu mogła dać produkt, który można by użyć w sposób przemysłowy.
Pierwsze badania związane z syntezą diamentu nabrały rozpędu po tym jak niejaki Smithson Tennat odkrył, że diament jest postacią krystaliczną węgla pierwiastkowego, a stało się to w 1766. Później starano się w laboratoriach stworzyć podobne warunki, co w naturze. Pierwsze patenty należą do GE, którego naukowcy w 1955 roku wyprodukowali pierwszą serię syntetycznych diamentów. Synteza polegała na zmianie grafitu w diament (zmiana obejmowała struktury geometrycznej) przy użyciu ogromnych temperatur i ciśnień w obecności katalizatorów. W latach 80 tych wdrożono inną metodę CVD, polega ona na niskociśnieniowym wytwarzaniu diamentu syntetycznego z fazy gazowej. Technologia ta umożliwia nakładanie diamentu na duże powierzchnie. Diament taki posiada znaczną jednorodność struktury krystalograficznej i czystość chemiczną.


Na chwilę obecną, co roku wytwarza się tony tego minerału, który niczym nie ustępuje prawdziwemu (oprócz ceny), a poza tym w warunkach nadzorowanych, jest możliwość wytwarzania ziaren o jednakowych parametrach, wielkości i struktury. Powszechność zastosowania go w technice wpłynęła doniośle na obniżkę jego ceny, a również ceny narzędzi z segmentami diamentowymi: tarcze diamentowe, wiertła diamentowe, ściernice diamentowe, i inne.

tarcza do cięcia gresu porcelanowego
https://domtechniczny24.pl/tarcze-diamentowe-do-ci%C4%99cia-twardej-ceramiki.html


Przy produkcji narzędzi istotna jest klasa diamentu, im większe i bardziej regularne (zbliżone do naturalnego kryształu) ziarno diamentu, tym większe jego zdolności ścierająco-tnące. W zależności od charakteru zastosowania i rozmiaru narzędzia określono podział na ziarna w jednostkach mesh, który jest ilością oczek przypadającą na 1 cal. I tak: bardzo ogólna 8-12 mesh, ogólna 14-24 mesh, średnia 30-60 mesh, dokładna 70-120 mesh, bardzo dokładna 150-240 mesh, super dokładna 280-600 mesh.


W technologii budowlanej (beton, grani, marmur, gres, terakota i asfalt) stosuje się przede wszystkim ziarna syntetyczne o wielkości 20 – 60 mesh. Wielkość tych ziaren uzależniona jest od rodzaju opracowywanego materiału. Do materiału gruboziarnistego używa się grubsze ziarno, do drobnoziarnistego drobne. Mniejsze kryształy diamentowe znacznie poprawiają, jakość cięcia, jego gładkość. Postać ziarna zależna jest również od przybranej formy krystalicznej. Im bardziej doskonała, tym większa wytrzymałość udarowa kryształu.

Scyzoryki rozkładane stare i nowe

Nie ma chyba faceta, który by nie słyszał o scyzorykach Victorinox. Mężczyzna zapytany, co winien posiadać w kieszeni, chodzi o taki niezbędnik, ciągle na pierwszym miejscu wylicza scyzoryk. Szkoda, że nasz rodzimy wytwórca kozików Gerlach zniknął z mapy. Wracając do tematu scyzoryków Victorinox to kojarzą się nam z niezawodnymi, najwyższej, jakości składanymi nożami z charakterystycznymi czerwonymi okładzinami i znaczkiem krzyża. Historia produkcji tych niebanalnych nożyków zaczęła się od produkcji noża dla wojska. Miało to miejsce w latach 1891-1900, pierwsze serie to około 15000 sztuk. Carl Elsener zaprojektował pierwszy model Soldier 1890. Miał on 4 części, okładziny wykonane z drewna. Ciekawostką może być fakt, że w rocznicę powstania firmy Victorinox, została wyprodukowana linia noży – repliki modelu z 1890 z okładzinami z hebanu.
W następnych latach wdrażano nowe zmiany. Pierwsze to podmienianie drewnianych okładzin, okładzinami z czerwonego tworzywa i przerobiono kształt ostrza na clip point. W latach 1951 powrócono do dawnego kształtu klingi i wykorzystano po raz pierwszy stal nierdzewną. Oraz dodano oczko przez, które żołnierze przewlekali sznurek i powstawał pion. Taki pion był wykorzystywany do oceniania odległości przy oddawaniu strzałów granatami nasadzanymi na karabiny Fass. W tym samym czasie rozpoczęto zmieniać materiał okładzin.
Następującą dosyć dużą rewolucję w kształcie kozika, a przypominam, że cały czas wytwarzano je na potrzeby armii, Podjęto w latach 60-tych. Zastąpiono okładziny na aluminiowe fakturowane, przerobiono kształt śrubokręta dodając wcięcie umożliwiające otwieranie butelek. Zmianie uległa również górny fragment otwieracza do puszek dorobiono tam połowę mniejszy od głównego śrubokręt. Scyzoryki dla armii wytwarzano do lat siedemdziesiątych, po tym roku, albowiem nie było zapotrzebowania z strony armii, scyzoryki z znacznikami, jakości dla wojska przestały być produkowane. Wyrabiano cały czas typy Wenger z różnymi wariantami aluminiowych okładzin. W następnych latach rozpoczęła się produkcja noży domowych. Marka Victorinox była na tyle popularna i rozpoznawalna, że ciągle spływały zamówienia. Następne lata to kosmetyczne transformacje okładzin w scyzoryku, dodanie herbu z czerwonym krzyżem.
W latach 80-90 firma Victorinox abstrahując od nożyków kuchennych i nożyków, produkuje zegarki i torby podróżne. Kolejne lata to wprowadzanie na rynek poszerzonych wariantów scyzoryków o wiele dodatkowych narzędzi.

https://domtechniczny24.pl/no%C5%BCe-monterskie.html

To historia a w praktyce na grzyby wato zabrać zwykły scyzoryk rozkładany bo jak zginie to nie jest szkoda:)

To tyle pozdrawiam.